W sklepach wybór z tygodnia na tydzień jest coraz większy. Tak naprawdę aktualny stan rzeczy nie ma nawet porównania do tego co jak wyglądała rzeczywistość jeszcze za czasów poprzedniego systemu, gdy na półkach sklepowych świeciły pustki. Wybór jest więc przeogromny. Dotyczy to nie tylko sklepów spożywczych, czy najnowszych zdobyczy techniki, ale również tego co tak po prawdzie jest z nami od zarania dziejów, czyli natury. Nie ma co ukrywać, produkty ekologiczne z miesiąca na miesiąc przekraczają kolejne to słupki popularności, zaś klienci stają się coraz to bardziej wybredni i świadomie sięgają po produkty pochodzenia ekologicznego. Statystyki jasno mówią, że mowa tu nie tylko o produktach spożywczych, ale również i o kosmetykach. Nie ma w tym nic dziwnego, poza żywnością, kosmetyki są jedną z najbardziej popularnych i najczęściej używanych na co dzień grup produktów. Te dane są naprawdę satysfakcjonujące, gdyż świadome społeczeństwo równa się zdrowszemu społeczeństwu, a przecież natura to samo zdrowie.

Dlaczego rezygnujemy ze zwykłych kosmetyków

Nie wszystkim dziś wiadomo, że tak po prawdzie kosmetyk kosmetykowi nie jest równy, choć wydaje się, że coraz to większa liczba osób zdaje sobie z tego sprawę. Nie od dziś wszak wiadomo, iż to co naturalne, jest po prostu o wiele zdrowsze. Owszem, używanie kosmetyków z dodatkami w postaci chemii nie wywoła u nas zbyt wielu objawów od razu (no może poza reakcjami alergicznymi, których nie zawsze da się przewidzieć), lecz z całą pewnością, co jasno wykazują niezależne badania, długotrwałe i regularne używanie takich właśnie kosmetyków przez lata może nieść ze sobą zgubne skutki dla stanu naszego zdrowia. Dlatego też coraz chętniej decydujemy się jako konsumenci, na analizę składu produktów i wybór tych nieco bardziej ekologicznych. Niestety, część z nas uważa, że analiza składu produktów jest mówiąc kolokwialnie czarną magią i nic z tego nie zrozumiemy. Otóż jest to błędna opinia! Tak po prawdzie przeprowadzić analizę składu produktu może każdy z nas i to bez większych problemów, wszak producent musi wykazać listę składników produktu, tak by klient mógł się z nią zapoznać. Jeśli jednak boimy się, że niektórych nazw po prostu nie zrozumiemy, śmiało możemy wydrukować sobie z internetu swoistą ściągawkę dzięki której o wiele łatwiej będzie nam połapać się w poszczególnych składnikach, jeśli jednak danego składnika na niej nie będzie, to przecież internet w telefonie służy pomocą, a nie należy on do rzadkości. Pamiętajmy również o zasadzie, że kolejność wymienionych składników jest szczególnie ważna, wiąże się to z tym, iż na początku listy składników znajdują się te związki, których w danym produkcie znajdziemy najwięcej.

Czym różnią się kosmetyki ekologiczne od tych zwykłych

Odpowiedź na powyższe pytanie wydaje się być naprawdę prosta. Mianowicie różnica pomiędzy kosmetykami naturalnymi, a kosmetykami zwykłymi (tak je nazwijmy), jest widoczna w składzie, czego wcale nie trudno się domyślić. W jaki sposób jednak rozpoznać te prawdziwie ekologiczne kosmetyki i nie dać się nabrać na chwyty marketingowe, które to bardzo często i niezwykle chętnie wykorzystują producenci? Należy nabyć odpowiedniej wiedzy i po prostu twardo trzymać się tego czego się dowiemy. Aby nieco bardziej pokazać zróżnicowanie poszczególnych kosmetyków weźmy sobie jako przykład chociażby balsam do ust. Pora roku jesienna, niedługo zima, więc warto zadbać o stan naszych ust, by nie pękały i by były one odpowiednio nawilżone. Idziemy więc do drogerii i stajemy przed jedynie z pozoru trudnym wyborem. Mamy tradycyjny, zwykły balsam do ust i zapewne nieco droższy balsam do ust oznaczony mianem kosmetyku ekologicznego. Jaka jest między nimi różnica? Popatrzmy więc na ich skład. W przypadku balsamu tradycyjnego znajdziemy tutaj więc bardzo często takie składniki jak krystaliczny wosk mineralny, płynną parafinę, poligliceryl-3, masło shea, olej rycynowy, wodę, BHT, sztuczne aromaty czy różnego rodzaju pigmenty. Kosmetyki naturalne zaś w swoim składzie zawiera tych składników nieco mniej, znajdziemy więc tutaj masło shea, wosk pszczeli, olej sojowy oraz jojoba, olej z wiesiołka, masło kakaowe, betulina czy wosk carnauba. Owszem, z początku wszystkie te nazwy mogą nam zbyt wiele nie mówić, jednak z całą pewnością widzimy tutaj zdecydowaną różnicę. Większość składników użytych podczas produkcji naturalnych kosmetyków jest pochodzenia roślinnego, czyli są w pełni naturalne. Nie znajdziemy więc tutaj żadnych sztucznych barwników (pigmentów), konserwantów czy wzmacniaczy zapachu (czasami również i smaku, szczególnie w produktach do ust), ani wzmacniaczy działania. Wszystko co się kryje w ich składzie jest pochodzenia w pełni naturalnego. Jeśli produkt zaś jest certyfikowany, możemy mieć pewność, iż dodatkowo wszelkie naturalne składniki pochodzą z gospodarstw ekologicznych nad którymi to gospodarstwami pieczę sprawuje prawo, więc możemy być w stu procentach pewni, że są to kosmetyki wykonane z dbałością o środowisko podczas produkcji których nie znalazło się miejsce na najmniejsze nawet oszustwo czy przeoczenie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here