Coraz to bardziej popularnym na rynku drogeryjnym pojęciem są tak zwane eko kosmetyki. Nie ma w tym nic dziwnego, kosmetyki są czymś czego niezależnie od wieku i płci używamy regularnie, a stwierdzenie eko, oznacza, że są one zgodnie z naturą, czyli zdrowsze, więc ich popularność wydaje się być wręcz oczywista. Każdy z nas przecież chce być zdrowy i długo móc cieszyć się nie tylko pięknym wyglądem, ale i również świetną kondycją oraz pełnią sił. Stąd też tak wielka popularność na eko kosmetyki. Niemal w każdej drogerii możemy znaleźć dzisiaj półki tak oznaczone, a i coraz to większa liczba hipermarketów, jeśli tylko posiadają one w swojej ofercie kosmetyki, co wcale nie jest rzadkością, decyduje się na stworzenie osobnego działu w którym znajdują się eko kosmetyki. Świadomość konsumentów jest coraz to większa, więc i coraz to większa liczba osób decyduje się na wybór produktów eko.

Nie zawsze eko kosmetyk jest naprawdę ekologiczny

Niestety, zwiększona popularność produktów kosmetycznych z dopiskiem eko wpłynęła również na to, iż producenci chętnie korzystają z tego hasła oznaczając nim produkty, które tak właściwie z ekologicznymi nie mają zbyt wiele wspólnego. Wiąże się to z faktem, iż w odróżnieniu od ekologicznego jedzenia, eko kosmetyki nie muszą mieć specjalnych certyfikatów, a ich producenci odpowiednich pozwoleń, by móc na etykiecie wprowadzanego do regularnej sprzedaży produktu napisać, iż ten jest pochodzenia ekologicznego. Zacznijmy od tego, iż niemal każdy produkt kosmetyczny ma w swoim składzie coś ekologicznego. To właśnie na przykład w roślinach drzemie prawdziwa moc, która dopieszczana jest przez inne składniki kosmetyku. Niestety, jeśli trafimy na produkt nie do końca ekologiczny od nie do końca uczciwego producenta, naturalna moc naszego kosmetyku poniekąd zabijana jest przez dodatki pochodzenia sztucznego i chemicznego, przez co nie można ich nazwać prawdziwie naturalnymi i ekologicznymi kosmetykami. Producenci po prostu stosują oznaczenia „ekologiczne” jako nic innego niż swoisty chwyt marketingowy, podobnie jak w przypadku określenia zdrowa żywność, co tak po prawdzie nie oznacza nic wielkiego, wszak każda żywność wprowadzona do regularnej sprzedaży musi być zdrowa. Oczywiście kosmetyki, które nie są oznaczone jako te „ekologiczne” nie wywołają u nas od razu niechcianych reakcji czy jakichś chorób, ale z całą pewnością, co z roku na rok jest w stanie udowodnić coraz to większa liczba niezależnych badań, są o wiele mniej zdrowe dla naszej cery i ogólnego stanu organizmu, niż te które powstały w całkowicie naturalny, zgodny z zasadami sposób.

Jak więc trafić na prawdziwie ekologiczne kosmetyki?

Co by nie mówić o nie do końca uczciwych producentach, którzy wręcz zalewają półki sklepowe swoimi nieco „oszukanymi” kosmetykami, prawdziwe eko kosmetyki nie są jednak świętym graalem i można je z łatwością znaleźć. W jaki sposób? Wystarczy, że przed zakupem przyjrzymy się produktowi nieco bliżej. Dokładniej należy zapoznać się z tym, czy dany kosmetyk posiada odpowiedni certyfikat. Jeśli więc na opakowaniu produktu który nas zainteresował znajdziemy odpowiednie logotypy i hasło typu „kosmetyk kontrolowany, w pełni naturalny oraz organiczny” możemy być pewni, że w stu procentach jest to prawda. Oczywiście należy najpierw zapoznać się z odpowiednimi oznaczeniami, by nie nabrać się na reklamowy logotyp, który znów ma na celu wprowadzenie nas w błąd, jednak istnieję międzynarodowe, niezależne jednostki certyfikujące takie jak na przykład między wieloma innymi NaTrue czy Ecocert, które swoim logotypem i certyfikatem odpowiadają za jakość produktu. Producent, by mógł oznaczyć on produkt jako ekologiczny i posłużyć się tymi logotypami musi spełnić szereg naprawdę bardzo restrykcyjnych wymagań oraz zasad, dopiero po odpowiednich kontrolach i zapewnieniach może on nazwać swój produkt produktem ekologicznym i posłużyć się potwierdzającym produkcję ekologiczną certyfikatem. Co jednak jest w tych kosmetykach ekologicznych, że z tygodnia na tydzień stają się one coraz to bardziej popularne? Odpowiedź na to pytanie jest naprawdę prosta, mianowicie taki naturalny i organiczny kosmetyk, który posiada odpowiedni certyfikat poświadczający jego ekologiczne pochodzenia, musi zawierać minimum 95% surowców pochodzenia naturalnego. Jakie to są surowce? Wszelkiej maści oleje roślinne, tłuszcze, woski, wyciągi z ziół, olejki eteryczne pochodzenia naturalnego czy nawet soki owocowe. Co więcej, wszystkie te składniki muszą pochodzić z upraw biologicznych, które to uprawy skrótami eko i bio mogą posługiwać się jedynie, gdy spełnią, w tym przypadku, szereg określonych prawnie norm i zasad oraz przejdą odpowiednie kontrole, których wyniki zadecydują o tym, czy dany producent może określać swoje uprawy jako uprawy ekologiczne. W tym przypadku nad wszystkim czuwa prawo, a jeśli ktoś stara się dopilnować, by wszelkie składniki kosmetyków ekologicznych pochodziły właśnie z upraw ekologicznych możemy mieć stu procentową pewność, że ostateczny produkt jaki trafia do naszych rąk jest w pełni naturalny, a swoją wielką moc i świetne działanie zawdzięcza jedynie naturze.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here