Eko żywność od kilku dobrych lat z powodzeniem podbija zarówno półki w naszych ulubionych sklepach, jak i nasze lodówki oraz kuchnie. Nie ma w tym nic dziwnego, każdy z nas chce jeść zdrowiej, by móc cieszyć się przez lata pełnią sił i dobrym samopoczuciem. Pod względem odpowiedniego odżywania, świadomość naszych rodaków z roku na rok rośnie, co jest bardzo krzepiące. Niestety, tam gdzie dobre intencje i potencjał, tam również ludzie, którym pod skrótem eko przyświeca stwierdzenie ekonomiczny, a nie ekologiczny. Mowa tutaj do końca uczciwych producentach żywności, którzy czyhają na nasze portfele.

Dla niektórych eko żywność to żyła złota

Zacznijmy od tego, iż nie każdy producent żywności może pozwolić sobie od tak umieścić na opakowaniu informacje, iż oferowany przez niego produkt, ten który trzymamy właśnie w ręce, jest produktem ekologicznym. Zanim to się stanie, musi on uzyskać szereg pozwoleń, a jeszcze wcześniej przejść wiele niezwykle restrykcyjnych kontroli i dostosować się do niezwykle surowych przepisów, które w jasny sposób określają najmniejsze nawet szczegóły jego pracy. Droga produktu ekologicznego na półki sklepowe jest więc nie tylko bardzo długa, ale również i niezwykle wyboista. W przypadku zwykłej żywności, kontrole też oczywiście są obecne (nie można przecież sprzedawać ludziom czegoś co mogłoby im zaszkodzić), jednak te nie są już tak restrykcyjne jak wygląda to w przypadku żywności ekologicznej. Nie o tym jednak mowa. Zapewne większość z Was zauważyła, że za produkty ekologiczne musimy zapłacić czasami nawet sporo więcej, niż za podobne im produkty „regularne”, prawda? Wiąże się to z wcześniej wspomnianym faktem, iż droga zanim produkt ekologiczny trafi na półki jest bardzo długa, a i sami producenci muszą włożyć w produkcję więcej własnej pracy niż producenci żywności regularnej. Eko żywność nie zawiera również nawet śladowych ilości środków chemicznych, ani żadnych ulepszaczy smaku lub aromatu. Dodatkowo podczas jej produkcji ograniczono używanie maszyn, a do samej produkcji nie używano chociażby pestycydów. Za smak żywności ekologicznej odpowiada więc sam produkt, a nie duża ilość środków ulepszających smak czy woń. Dzięki temu produkty ekologiczne da się poznać już po pierwszym kęsie, a prawdziwy smak jest nie do podrobienia. Stąd też cena produktów ekologicznych zazwyczaj jest wyższa niż cena produktów regularnych. A skoro ktoś jest w stanie zapłacić za produkt więcej, nie znając za bardzo wcześniej jego smaku, tylko widząc opakowanie z napisem „eko”, to czemu by nie podchwycić tego pomysłu – pomyśleli zapewne niektórzy nie do końca uczciwi producenci.

Niecne praktyki

Prawdziwa eko żywność oznaczana jest specjalnymi znakami eko i bio oraz specjalnymi logotypami (na przykład ekoliściem, który jest oznaczeniem produktów ekologicznych, wprowadzonym przez Unię Europejską). Kupując taki produkt mamy pewność, że jest on w pełni ekologiczny, stworzony z dbałością o najmniejsze szczegóły i spełnia specjalne standardy, by móc być takim właśnie uznany. Jednak nie zawsze mamy do czynienia z prawdziwą ekologiczną żywnością. Czasami producent za wszelką cenę stara się nas przekonać, iż jego produkt jest prawdziwie ekologicznym produktem. Mimo iż na opakowaniu nie widnieje ekoliść, jest na nim wiele napisów świadczących o tym, że produkt jest „eko”. Jest to bardzo popularna praktyka, a eko w przypadku producenta może oznaczać słowa „ekonomiczny”, a nie „ekologiczny”. Jak sami wiemy, oba te słowa mają naprawdę różne znaczenie. Inną, równie często wykorzystywaną praktyką, zarówno przez producentów, jak i przez same sklepy, jest określanie produktów mianem „zdrowej żywności”. Bezsprzecznie budzi to skojarzenia z żywnością ekologiczną, prawda? Przecież ta, co wiadomo nie od dziś, zawsze jest zdrowsza. Niestety te skojarzenia są bardzo często jedynie mitem i w tym przypadku nikt nas nawet mocno nie okłamuje. Przecież producent nie mógłby wprowadzić na półki sklepowe żywności całkowicie niezdrowej. Określenie „zdrowa żywność” jest więc niczym więcej jak zwykłe hasło reklamowe, na co niestety, jak wskazuje wiele niezależnych badań, mimo ostrożności, wielu z nas często daje się nabrać. Chociażby robiąc zakupy w pośpiechu. Pamiętajmy, że produkt ekologiczny musi być odpowiednio oznaczony, a żeby móc używać tego oznaczenia musi on przejść przez naprawdę długą drogę, zanim trafi na półki sklepowe, stąd mamy pewność, że kupujemy produkt najwyższej jakości. Eko żywność bez specjalnych oznaczeń, mimo jak największych zapewnień producentów, zazwyczaj nie jest tak naprawdę żywnością ekologiczną, dlatego też zarówno pod względem finansowym, jak i oczywiście zdrowotnym nie opłaca się nam jej zbyt często kupować. Wystarczy robić przemyślane i odpowiedzialne zakupy, nie ufając wszystkim chwytom reklamowym jakie wpadną nas w oczy. Na zakupach należy zachować ostrożność, bo nie wiadomo czym jeszcze nie do końca uczciwi producenci żywności nas uraczą w przyszłości. Należy mieć po prostu oczy dookoła głowy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here